Miałem przyjemność, dość mokrą, ale niezapomnianą, spływu Drawą lat temu 10 lub więcej. Nie wiem na ile rzeka się zmieniła, przeszkody związane z przenioskami, baza turystyczna, Wtedy spanie w namiocie było standardem, w nie zawsze suchym śpiworze

Polecam, z tego czasu, odcinek Barnim - Zatom (czy Zatonie), gdzie Drawa przyspiesza i nabiera charakteru górskiego. Plus przeszkody dodające niezapomnianych wrażeń. lepiej mieć wszystko w workach plastikowych

W sumie przepłynęliśmy z Moją odcinek od Drawna do Starego Osieczna.
Czarna Hańcza przy tym to przedszkole. Rega też.
Turystyka bez znajomości języków obcych jest trudna, chyba że turysta dorabia jako tłumacz angielskiego https://www.filolodzy.pl w Poznaniu.